Strona główna » Mieszkanie wróżki

Mieszkanie wróżki

Mieszkanie wróżki w u.k

Gdzie w Anglii mieszkają wróżki?

No dobra, gdzie niby te wróżki mieszkają w Anglii? No więc, zwykle wyobrażamy je sobie w takich tajemniczych miejscach, gdzie historia miesza się z legendą – na przykład przy starych grodziskach, kurhanach albo naturalnych formacjach skalnych. Weźmy na przykład Fairy Steps w Cumbrze. Tam, według miejscowych bajek, wróżki spełniają życzenia tych, co potrafią przejść po wąziutkich, kamiennych schodkach, nie dotykając przy tym boków. Fajna sprawa, prawda? Żeby tam dotrzeć, trzeba przejść dawno zapomnianą ścieżką przez las i wapienne skały – no i cały teren właśnie ma tę taką wróżkową atmosferę, jak z baśni.

Ale to jeszcze nie wszystko. We wschodniej Anglii, a tak naprawdę to i w innych zakątkach kraju, wróżki pojawiają się w różnych historiach, zwłaszcza tych związanych z zamkami, kurhanami czy innymi dziwnymi formacjami skalnymi. W angielskim folklorze te stworzenia zazwyczaj przedstawia się jako małe istoty przypominające ludzi, no i oczywiście z pewną dawką magii – taką pozytywną energią miejsc, które zamieszkują.

Słyszałeś o lasach takich jak Sherwood czy Ashdown? To miejsca mocno związane z legendami i trochę magia się tam przecież czuje. No a jeśli chodzi o turystyczne atrakcje, to na przykład The Wizarding World of Harry Potter w Londynie jest takim nowoczesnym nawiązaniem do całej tej czarodziejskiej otoczki.

No i nie można zapomnieć o miejscach ze starożytną energią, jak Stonehenge czy Avebury, gdzie ludzie szukają duchowości i magii sprzed wieków. A poza Anglią, w Szkocji czy Walii, podobne klimaty mają lasy nad Loch Ness, które też niby mają coś takiego w sobie – trochę tajemniczości. Wróżki podobno można też znaleźć na wrzosowiskach i przy starych dębach w różnych częściach kraju, chociaż to już mniej popularne miejsce.

A jeśli chodzi o wróżki jako ludzi – serio, w Anglii jest teraz całkiem sporo profesjonalnych wróżek. Niektóre nawet przyjechały z Polski albo innych krajów i pracują stacjonarnie albo online, co jest wygodne, bo możesz sobie skonsultować się z nimi z kanapy.

No więc, podsumowując tak trochę na luzie, wróżki w Anglii tradycyjnie zamieszkują te mistyczne miejsca, takie jak Fairy Steps albo różne legendy i stare ruiny. Ale jeśli mówimy o wróżkach, które wróżą z kart albo innych rzeczy, to spotkasz je w miastach, zwłaszcza w Londynie i na terenach, gdzie mieszka sporo Polaków. Także… magia wisi w powietrzu, po prostu trzeba ją poczuć!

Które miejsca w Anglii uważane są za siedziby wróżek lub duchów?

No więc, jeśli chodzi o Anglię, to jest tam kilka miejsc, które uchodzą za swego rodzaju „bazy” dla wróżek, duchów czy innych dziwnych zjawisk. Nie ma ich może straszliwie dużo, ale są takie, że aż ciarki przechodzą.

Na przykład Pendle Hill w Lancashire – to miejsce jest chyba najbardziej znane z historii o tzw. wiedźmach Pendle z 1612 roku. Podobno tam pochowano dziesięć kobiet oskarżonych o czary, a ich duchy, zwłaszcza jedna Alice Nutter, miały ponoć nie dawać spokoju i szukać sprawiedliwości za fałszywe oskarżenia. Oddać trzeba, że to miejsce aż tętni taką magiczną aurą i ściąga sporo ludzi ciekawych takich klimatycznych opowieści.

No, a potem jest Plas Mawr – to z kolei w Walii, ale wiele osób z Anglii też tam zagląda. To stara rezydencja z XVI wieku, gdzie straszą ponoć duchy jednej kobiety i lekarza. Historia tych postaci jest trochę tragiczna, co tylko dodaje temu miejscu jeszcze więcej pikanterii, można powiedzieć.

Skirrid Mountain Inn też w Walii to taki stary pub, gdzie, podobno, dzieją się rzeczy, które aż trudno wytłumaczyć. Mówią, że słychać tam trzaskanie drzwi, szepty i różne inne paranormalne akcje. Sam pub ma naprawdę dobrą opinię, jeśli chodzi o nawiedzenia, więc to kolejny punkt na mapie dla fanów straszydeł.

Z kolei Aston Hall w Birmingham to posiadłość, która ponoć jest jednym z najbardziej nawiedzonych miejsc w całej Anglii. Lokalne legendy mówią o duchach dawnych mieszkańców, w tym o tzw. „Szarej Damie” i innych zjawiących się tam postaciach. Fajnie takie miejsca odwiedzać, jeśli ktoś lubi się trochę bać i poczuć trochę historii.

No i oczywiście Pluckley w hrabstwie Kent – najbardziej nawiedzona wioska na całych Wyspach, przynajmniej według wielu relacji. Tam mają historie o duchach różnych postaci, w tym cyganki sprzedającej rzeżuchę (tak, to naprawdę brzmi nieźle!), a także innych zjawach, które ponoć można tam spotkać.

W sumie tych miejsc jest trochę, każde z nich z własną opowieścią, która sięga często naprawdę daleko w przeszłość. Dla tych, co lubią poszperać w duchowej, trochę mrocznej historii albo chcą się zwyczajnie przestraszyć, Anglia i okolice mają sporo do zaoferowania. No i ludzi, którzy szukają takich niesamowitych doświadczeń, ciągle przyciąga ta atmosfera starego, tajemniczego świata.